logo
logo
Dwie przesiadki w pociągu i po kilku godzinach podróży mogliśmy rozpocząć wyprawę w Olsztynie. Tego dnia pogoda nie zachęcała. Co chwile padał deszcz i było dość chłodno. Jednak przyroda umilała nam drogę. Widok żurawi, bocianów i czapli to na północnym wschodzie widok częstszy niż asfaltowe drogi.Pierwszego dnia nie ważny był deszcz, zimno czy jakiś pogodowy kataklizm. Najważniejsze było dotarcie do Żegot. Miejsce gdzie Kasia spędzała dzieciństwo.  Tak na marginesie: Warmia wcale nie jest taka płaska :)Reszel - Kościół farny pw. św. Piotra i Pawła wybudowany w 1348 r. 51 metrowa wieża funkcjonuje jako wspaniały punkt widokowy na Warmię.Zamek biskupów warmińskich w Reszelu zbudowany został w latach 1350-1401 r. W 1648 i 1704 dwukrotnie plądrowały go wojska szwedzkie. Po I rozbiorze Polski funkcjonował jako więzienie. Późniejsze pożary doprowadziły do poważnych zniszczeń budowli, aż w końcu do opuszczenia zamku na kilkanaście lat.W 1822 roku został przekazany w ręce gminy ewangelickiej, która od razu zabrała się za remont obiektu. Obecne w zamku znajduje się hotel.Reszel to piękne warmińskie miasteczko, którego nie można ominąć zwiedzając północno-wschodnią część Polski.Pomnik położony w lesie przy Świętej Lipce pokazuje historyczną granicę między Warmią a Mazurami.Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Świętej Lipce jest barokowym sanktuarium maryjnym wybudowanym w latach 1688-1693 z inicjatywy jezuitów. Na fasadach widnieją rzeźby dłuta Krzysztofa Perwangera. Bogato dekorowane wnętrze jest dziełem Macieja Jana Meyera.Ołtarz główny z 1712-1714 r. to dzieło Krzysztofa Pencknera. Honorowe miejsce w ołtarzu zajmuje obraz Matki Bożej z 1640 r. Sanktuarium posiada także bogaty skarbiec, który podczas najazdu szwedów ukrywany był w Gdańsku.Według nas Sanktuarium w Św. Lipce jest jednym z najpiękniejszych obiektów sakralnych w Polsce. Widać w nim przepych i bogactwo, ale nie razi on tak w oczy jak np. w Licheniu. Ołtarz jest też dużo ładniejszy niż ten w Kalwarii Zebrzydowskiej. Oczywiście nic nie może się równać z drewnianymi Bieszczadzkimi cerkwiami...Obiadek w plenerze... czy może być coś lepszego :)Wzdłuż brzegów jezior można natknąć się na łódki te używane i te już zapomniane.Mazury nie są wcale takie płaskie jak to się wszystkim wydaje :)Podobno 3/4 europejskich bocianów to Polacy :DMazury są rajem dla żeglarzy - jez. RyńskieNasze super fajne miejsce na nocleg nad jez. Ryńskim.Łysy dowalał do pieca :PWspaniały poranek.Obowiązkowa kąpiel przed dalszą jazdą. Rano woda była wyjątkowo zimnaPort w Rynie widziany z zamkuDeptak, kilka knajpek, łódeczki i jachty w większości zajęte przez niemców, którzy na mazurach szukają ciszy i spokoju.Taki jacht bym kupiła gdybym nie miała roweru :PZ portu w Rynie roztacza się piękny widok na stare miasto oraz ZamekZ łosi spotkaliśmy tylko kilku kierowców :PWejście na teren Wilczego Szańca kosztuje 15 zł. Jest to dużo i mało.IMG_0189IMG_0195IMG_0198IMG_0211IMG_0221Wystawa w jednym z bunkrówOpisana jest cała historia tego tajemniczego miejscaNasze pierwsze spotkanie z Green Velo i MOR-em było pozytywne. Niestety wschodni szlak rowerowy omija Wielkie Jeziora Mazurskie zahaczając tylko tym fragmentem o jez. Mamry.Mazury... Jachting... Plażing... Smażing :PNad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi bardzo ciężko znaleźć nocleg na dziko. Wszystkie dostępne miejsca nad wodą są terenami prywatnymi i trzeba płacić. Na szczęście pod Węgorzewem nad jez. Święcajty przy starym cmentarzu jest idealne miejsce na rozbicie namiotu :) Cmentarz znajduje się na wzniesieniu z którego rozpościera się piękny widok na jezioro.Green Velo robisz to dobrze !!! Świetnie oznaczony szlak, co kilka kilometrów MOR-y i asfaltowe nitki wzdłuż głównych dróg. Na zdjęciu dość długi szutrowy odcinek zrobiony na trasie dawnej kolei. Węgorzewo-GołdapTego dnia spaliśmy właśnie na Green Velo na jednym z MOR-ów ustawionych przy dzikiej plaży nad jeziorem. Taka chałupka była w sąsiedztwie. Dookoła szalała burza.Aleja Jarzębów Szwedzkich składa się z 229 drzew i prowadzi do wsi StańczykiIMG_0297IMG_0322IMG_0335Bociania rodzinkaHańcza (108,5 m) jest najgłębszym jeziorem w Polsce. Jest także bardzo czyste, przeźroczystość wody się 6 metrów. Na brzegu spotkać można liczna głazowiska z głazami przekraczającymi 2 metry średnicy. Żyją w nim bardzo rzadkie ryby oraz skorupiaki. Hańcza jest rajem dla płetwonurków.Suwalski Park Krajobrazowy poprzecinany jest dolinami zalanymi przez jeziora, a różnice wysokości między najniższymi punktami a najwyższymi przekraczają 100 metrów.Często można poczuć się jak w niskich górach, albo pogórzu. Rozsiane są na tych terenach ogromne ilości głazów polodowcowych. Na zdjęciu jez. Jaczno - jedno z najpiękniejszych na Suwalszczyźnie.Widok z punktu widokowego na Smolniku. Taras znajduje się na prywatnej posesji i wejście kosztuje 2 zł, ale warto. Widok jest niesamowity. Szczególnie widać Cisową Górę - miejscowi nazywają ją Suwalską Fudzijamą.Sesja zdjęciowa na czerwonym szlaku rowerowym - U źródeł Szeszupy - Jeden z najpiękniejszych miejsc w parku.Park i okolica są idealnym miejscem do jazdy na rowerze. My zrobiliśmy w nim prawie 60 km a przewyższenia sięgały prawie 1000 metrów.Suwalski Park Krajobrazowy jest najstarszym parkiem w Polsce (12.01.1976). Jak dla nas jest także jednym z najpiękniejszych miejsc w naszym kraju.IMG_0398IMG_0406IMG_0413IMG_0421IMG_0428IMG_0432IMG_0433IMG_0436IMG_0438IMG_0439IMG_0441IMG_0469IMG_0473IMG_0475IMG_0481IMG_0499DSCN0056IMG_0507DSCN0068DSCN0069DSCN0073IMG_0522IMG_0509IMG_0517IMG_0552IMG_0558IMG_0562IMG_0574IMG_0592IMG_0601IMG_0606BezNazwy_Panorama7BezNazwy_Panorama1BezNazwy_Panorama3BezNazwy_Panorama4aBezNazwy_Panorama5BezNazwy_Panorama6BezNazwy_Panorama8