logo
logo
Podobno Kasia nie zaśnie nigdy w pociągu... włąsnie widać :PChwila po wyjściu z pociągi i mała panorama na KłodzkoWidok z Przełęczy DroszkowskiejNie mam siły - dalej nie jadęKłodzko z Przełęczy DroszkowskiejZobaczcie jak pięknie !Obiad - makaronowa paciaszutry, szuterkiŻółte pola pod TrzebieszowicamiMucie towarzyszą nam podczas podjazdu na przeł. LądeckąW drodze na przełęcz jest wiele punktów widokowychCzechy witają !Sklep na przełęczy - dowiedzieliśmy się, że w Czechach w niedziele jest wszystko pozamykane, a my nie mieliśmy nic do jedzenia. W tym sklepie była tylko czekolada i piwo. Poszukiwania sklepu czas zacząć - udało się jakieś 40 km dalej.Na pierwszym planie barokowy kościół z 1725 r. W dali zamek Wzgórze Jana z przełomu XIII i XVI w. - JavornikTrzeba pokazać, że jest się polakiem :PCzeskie Sudety Wschodnie - Wysokie Jesioniki, w których najwyższym szczytem jest Pradziad 1491 m npm.Góry Rychlebskie, w których znajdują się słynne Rychlebskie ścieżkiWidać już Pradziada z charakterystyczną wieżąPierwszy kleszcz i wcale nie ostatniZeszliśmy do rzeczki się wykąpać, a tam... krata browarów :P po chwili przyleciał właściciel, ale szybko mu wytłumaczyliśmy że chcemy się tylko wykąpaćPodjazd pod przełęcz Videlski Kriz. Ten koleś kilka minut wcześniej coś tam opowiadał, że ten podjazd niby płaski...Nocleg we wsi Vidly.Jeszcze tylko ta przełęcz i zaczynamy wspinaczkę na PradziadaFofola jest mega super, margot też przyzwoity :)Rozgrzewka przed podjazdem musi być, a tego dnia było zimno strasznie.Kolejny napotkany mistrz podjazdów :P Też coś wspominał, że ten Pradziad taki mało straszny :PWe mgleMina mówi sama za siebie :PZdobywca :PZa momencik, za chwileczkęNa samym szczycie jest knajpa i ten jakże fajna figurka Pradziada (to ten po prawej z brodą)Czas na zjazd i w końcu na słońce.Na szczycie wiało tak, że nie dało się utrzymać roweru.Ścieżka prowadząca do schroniska......a w nim obowiązkowo browarek :)Czas na zjazd, na początku po szutrze - później po luźnych kamieniach. Przemek miał ubaw, a Kasia trochę mniejszy :PSudety WschodnieChwila odpoczynkuNo dobra, to którą... ?W końcu serpentyny !!! :Dmyju myjuwiedźma :)Gdzieś w okolicach SvebohovPogoda nam wybitnie nie sprzyjała. Praktycznie codziennie padało, a termometr wskazywał ledwie 15 stopniPo dziurawym asfalcie do StityCiasne uliczki w StityCzechy poprzecinane są cała masą szlaków i ścieżek rowerowych. Nie są one oznaczane kolorami (których by chyba zabrakło), tylko numerami. Często pojawiają się wiaty z mapą szlaków i ich numerów. Tutaj wydzielona ścieżka wzdłuż drogi z Czerwonej Wody do KralikyJuż w Polsce i widok na południową część Kotliny KłodzkiejDługi podjazd na autostradzie sudeckiejKotlina Kłodzka i Masyw ŚnieżnikaŚlimok :DPięknie położona RóżankaKotlina Kłodzka......z punktu widokowego za GniewoszowemTaki poranek musi zwiastować piękną pogodę, w końcu.Staw w RudawejAutostrada Sudecka to jedna z piękniejszych polskich tras. Mały ruch, idealny asfalt (chociaż nie zawsze), piękne widoki...... i niezłe podjazdyPanorama z Sołtysowej KopyWiadukt z 1905 r w Lewinie KłodzkimRowerowe przejście graniczne - znowu wjeżdżamy do CzechStare Miasto w NachodZamek górujący nad Nachod. Założony został w XIII w.Kościół oraz zamekRatuszDeptak i kawiarnie na starym mieścieRowerowy wehikułMapa szlaków rowerowychMała ściąga jakimi szlakami jechać :)Znaki na szlakachTrafiliśmy w tagi region Czech, że każdy cm rzeki był ogrodzony. Nie było gdzie spać. Zapytaliśmy się więc pewnych sympatycznych ludzi czy by nie pozwolili rozłożyć namiotu.....zgodzili się bez żadnego problemu :) zostaliśmy poczęstowani kawą, herbatą, ciastem i piwem. Z Petrem Przemek wypił chyba ze cztery :P Wspaniali Ci Czesi :DChatka naszych gospodarzyNie mogliśmy ominąć takiego miejsca jak Adrspach,. Skalne Miasto położone kawałeczek za Polską granicą, jest czymś niesamowitym.Zwiedziliśmy tylko część bo na całość trzeba mieć dużo więcej czasu. Następnych kilka fotek prezentuje piękno skalnego miasta.Zaraz po wejściu do Skalnego Miasta jest zalany kamieniołom z krystalicznie czystą wodąPunkt widokowy nad jezioremKarpik, łowić tam nie wolnoŚcieżka rowerowa wzdłuż Adrspadzkich SkałNa Szczeliniec Wielki niestety zabrakło nam już czasuSzybki zjazd do zakręconej drodze stu zakrętówOstatni nocleg