logo
logo
Na zwiedzanie Krakowa mieliśmy jakieś 40 minut więc nasz objazd trwał szybko. 5 rano to bardzo dobra pora, ludzi prawie nie było, tylko pogoda nie dopisała bo lekko padało. Na zdjęciu Krakowskie Sukiennice. Budynek znajduje się na Głównym Rynku. Tak wczesnie rano nie mogliśmy skorzystać atrakcji jakie funduje turystom. Sprzedawane są tam rękodzieła, biżuteria oraz pamietki.Kościół Mariacki wybudowany został na przełomie XIV i XV w. Pod koniec XV w. świątynia wzbogaciła się o gotyckie arcydzieło rzeźbiarskie - ołtarz autorstwa Wita Stwosza - największy tego typu obiekt w Europie. Całość została wykonana z dębowego drewna liczącego obecnie ponad 1000 lat. W latach 1887-91 wprowadzono do wnętrz styl neogotycki poprzez nowe polichromie projektu i pędzla Jana Matejki. Bardzo charakterystyczne są dwie nierówne wieże. Wiąże się z tym pewna legenda. Budowę powierzono dwóm braciom. Każdy z nich chciał wznieść większą oraz piękniejszą wieże. Ta rywalizacja doprowadziła do tego, że starszy brat zabił młodszego. Sumienie nie dawało mu spokoju i sam popełnił samobójstwo. Z wyższej wieży co godzinę wygrywany jest hejnał mariacki, który urywa się w połowie. Legenda mówi, że jeden ze strażników, który w średniowieczu miał ostrzegać mieszkańców, został trafiony strzałą z łuku podczas jednego z tatarskich najazdów.Zamek Królewski na Wawelu wybudowany został na przełomie XI i XII w. Jest jednym z najbardziej znaczących historycznie i kulturowo miejsc w Polsce. Przez wieki był siedzibą królów polskich. Za panowania Władysława Łokietka, Kazimierza Wielkiego następnie Władysława Jagiełły zamek bardzo rozkwitł, aż do czasów wielkiego pożaru w 1499 r. Inicjatorem odbudowy budynku był król Aleksander Jagiellończyk, który wprowadził styl renesansowy. Kolejny pożar w 1595 r. zniszczył część północną i wschodnią. Zygmunt III Waza rozpoczął odbudowę, a w 1606 r. przeniósł się do Zamku Królewskiego w Warszawie.Stan rezydencji pogorszył się podczas potopu szwedzkiego. Zamek plądrowano i niszczono. Restauracji dokonał kilkanaście lat później Jan III Sobieski. W roku 1790-1792 po ogromnym pożarze i ogólnej dewastacji wybudowano mur wokół wzgórza zamkowego. Po utracie niepodległości zamek przeszedł w ręce zaborcze. Przeznaczono go na koszary wojsk austriackich.  W czasie okupacji hitlerowskiej budynek odgrywał rolę biura oraz mieszkania gubernatora Hansa Franke.  Po II wojnie światowej przystąpiono do konserwacji wnętrz przywracając im renesansowy i barokowy charakter.Gdy polskimi ziemiami rządził Krak w Krakowie pojawił się ogromny smok. Zadomowił się w jamie pod Wawelem i żądał co tydzień jednej krowy w ofierze. Wielu rycerzy zginęło próbując go zabić. Pewnego razu Szewczyk Dratewka wpadł na pewien pomysł. Wnętrze barana wypełnił siarką i zostawił go pod jaskinią. Smok go zjadł, ale siarka spowodowała ogromne pragnienie. Zaczął pić wodę z Wisły tak łapczywie, że w końcu pękł.  Aktualnie pod smoczą jamą stoi figura wawelskiego smoka :)Kimanko gdzieś między Krakowem a RzeszowemWidok na Pogórze Przemyskie - zaczęło robić się przepięknieSan w DynowieCzarny szlak rowerowy w okolicach Krzemiennej. To najcichsze miejsce w jakim byliśmy.Czołg w SanokuWidok z Placu Św. Jana na SanokOsiemnastowieczny ratusz miejski w SanokuPierwszego dnia prawie cały czas padało. Dawid się przygotował i miał kurtałkę...... a Przemek worek foliowy :DCzołg T-34 w centrum BaligroduW drodzę do studenckiej bazy namiotowej Rabe, jak się później okazało naszego ulubionego miejsca w Biesach......gdzie zostaliśmy VIP-ami po heroicznej jeździe do Baligrodu po browary w ulewie i w kompletnych ciemnościach......oczywiście nasze przygotowanie zawsze jest na najwyższym poziomie i rzaden z nas nie wziął lampek. Wracając na baze ze sklepu szliśmy pieszo żeby nie zgubić drogi.Zjazd z przełęczy Żebrak wzdłuż potoku MikowyPrzejazdy w bród przez Osławę. Ile było zabawy :DCerkiew Opieki Matki Bożej w Komańczy. Wybudowana w latach 2008-2010 w miejscu wcześniejszej z 1802, spalonej w 2006 r.Wyjeżdżając z Komańczy zostawiliśmy za plecami Biesy i wjechaliśmy w Beskid NiskiBeskid Niski to zupełnie inne widoki niż te w Bieszczadach, ale też się nam podobały :)Chatka Elektryków znajduje się na terenie starej łemkowskiej wsi Polany Surowiczne. W dolinie potoku Surowicznego można jeszcze zaobserwować pozostałości wysiedlonej wsi. Chatka funkcjonuje od 1981 r.Spędziliśmy tutaj przemiły wieczór przy ognisku poznająk wspaniałych ludzi. Na pewno jeszcze wrócimy na Polany Surowiczne.Stogi siana w dolinie MszankiWidok na dolinę MszankiKrótki odpoczynek nad WisłokiemOkolice Krempnej - Magurski Park NarodowyDroga w kierunku Nieznajowej wzdłuż WisłokaTransgraniczny Szlak Rowerowy w okolicy wsi JesionkaGościniec Banica - nie polecamy, właścicielka mówiąc delikatnie bardoz niemiła. Robiła nam łaskę, że chcemy rozbić namiot i skorzystać z prądu.Dolina ZdyniiWielokulturowy szlak rowerowy między Hańczową a Śnietnicą. Super fajny szutrowy zjazd ! :PLackowa 997 m npm jest najwyższym szczytem Beskidu Niskiego po stronie polskiej. We wsi Izby leżącej u podnóża Lackowej znajude się Końska Dolina. Jak widać ze zdjęca to czysta prawda, a koni było znacznie więcej. Przepiękny widok.Wieczorny gość na namiocieTak wygląda prysznic w studenckiej bazie namiotowej ZłockieRozwiązanie na ustawienie namiotu na zboczu góry. Tylko trochę twardo się śpi i ciągnie zimnem od dołu.Śniadanko na przystanku gdzieś między Muszyną a Piwniczną......a za przystankiem taki widoczek :)Poprad wzdłuż Karpackiego Szlaku RowerowegoPoprad w okolicach ZubrzykWidok na Piwniczną-Zdrój z niebieskiego szlaku rowerowego prowadzącego na Eliaszówke.Zasłużyliśmy na chwilkę odpoczynku po ostrym młynkowaniu pod Piwowarówkę. Później było jeszcze ciekawiej ponieważ niebieski szlak rowerowy ma kilka ostrych podjazdów pod które musieliśmy zapychać rowery......Z sakwami jest naprawdę trudno, ale jak widać widoki rekompensują cały włożony wysiłek.Tak pięknie prezentuje się Beskid Sądecki w okolicach PiwnicznejDziewięćsił bezłodygowy podlega w Polsce częściowej ochronie. Jest rośliną leczniczą i już w średniowieczu był wykorzystywany jako środek napotny i moczopędny.W końcu na szczycie !!W tym miejscu w 2015 roku powstała wieża widokowa. Jak widać Dawid chciał zbudować swoją, ale miał coś za mało surowca :PTabliczki na szczycie. Do Obidzy jeszcze tylko 3 kmDolina Suchej Wody -  wspaniały widok z ObidzyChatka studencka Wątorówka. Doba kosztuje 20 zł. Właściciel to przemiły starszy pan :)Wnętrze chatki. Na piętrze są miejsca noclegowe.Jeden z artefaktów wewnątrz chatkiTak prezentuje się widok z okienka chatkiNastępnego dnia postanowiliśmy schować rowery w szopie i zrobić sobie spacer na Radziejową. Na zdjęciu widok na Tatry z przełęczy ObidzaTatry widziane z niebieskiego szlaku na Wielki RogaczWielki Rogacz. W tle widać Trzy KoronyŁukasz ze swoim pupilem Problemem, nasi towarzysze na Radziejową :)Ostre podejście pod Radziejową za przełęczą ŻłobkiOgólny widok z wieży widokowej na Radziejowej......i zbliżenie na wieżchołki Tatr...i nasze twarzówki :DMałe Pieniny, a w tle Trzy KoronyRezerwat przyrody Biała Woda położony jest w Pieninach Małych wzdłuż potoku Biała Woda. Chroni skały z wapienia oraz jedną bazaltową skałę - wielką rzadkość. 100 mln lat temu niewielka ilość magmy przedostała się na powierzchnię i zastygła.Rezerwat jest idealnym miejscem na spacery. Jest łatwo dostępny i przechodzi przez niego kilka szlaków rowerowych i pieszych. Wraz z okolicznym Wąwozem Homole tworzy piękny krajobraz.Przystań flisaków. Tutaj kończy się spływ przez przełom DunajcaWzdłuż przełomu Dunajca, po stronie słowackiej przechodzi pieszy oraz rowerowy szlak. W sezonie jest bardzo oblegany przez turystów, tak że czasami ciężko się przecisnąć prze gapiów. Jednak szlak ma swój urok i każdy powinien go przejść lub przejechać rowerem.Chyba najbardziej charakterystyczny polski szczyt - Trzy Korony 982 m. Na najwyższym wierzchołku - Okrąglicy - znajduje się platforma widokowa, z której rozpościera się widok m in na Tatry, a przy dobrej widoczności można dostrzec samotną Babią Górę.Dunajec po stronie słowackiejZbiornik SromowieckiZamek Dunajec w Niedzicy został wzniesiony na początku XIV w. Podobno po zakończeniu II wś odnaleziono w nim inkaskie kipu, rodzaj zapisu węzełkowego, które zawiera ponoć miejsce ukrycia skarbu. Legenda głosi, że pod koniec XVIII w. prześladowani przez Hiszpan Inkowie ukryli się w zamku.Podobno w każdym zamku straszy ;)Ostatni nocleg na wyprawie przypadł gdzieś przy polance na skraju lasu w Pieninach Spiskich. Nocą odwiedziły nas polujące wilki. Jeden był naprawdę bardzo blisko naszego namiotu. Przez co najmniej pół godziny słyszeliśmy warczenie, szczekanie i piski wydające przez wadere i pozostałych członków stada. Sytuacja się uspokoiła i poszliśmy dalej spać. Kiedy świtało Przemek wyskoczył odcedzić kartofelki i gdzieś z okolicznych krzaków wilki warczeniem go ostrzegały... to nie była komfortowa sytuacja. Kiedy tylko schował się w namiocie odgłosy ustały.O poranku przy namiocie taki gość utkał sobie siećWidok na TatrySerpentyny przed Łysą Polaną. Niestety nie pozwolili nam wjechać rowerem nad Morskie OkoZakopane z topolowej cyrhliWielka Krokiew :)Jak zawsze polskie PKP musi stwarzać niemiłe przygody. Chcieliśmy wrócić nocnym pociągiem, ale takim nie można przewozić rowerów ?! Musieliśmy prosić kierownika pociągu o zgodę na przewóz rowerów, ale skubaniec nie chciał się zgodzić. Całe szczęście konduktor był bardziej życiowym facetem i wstawił się za nami. Rowery przewoziliśmy jako większy bagaż podróżny i zapakowaliśmy je tak jak widać na fotce.